RSS
piątek, 06 listopada 2009
Biedronka

Za czasów prosperity finansowej (ego?)  polegającej (ego?) na rzucaniu forsą w bloto, noga moja w owym sklepie nie postalaby, bo tam trujące jest na pewno. Dzięki takim poglądom wydalam na mleko dwa razy więcej niż powinnam. Że o innych produktach nie wspomnę, bo mnie denerwuje to.

Za sprawą chlopa (nowego), który raczej rozsądnym jest, i ma umysl ścisly, i nie rozumie chęci posypywania bagna pieniędzmi, zwlaszcza swoimi,  moja noga postala w tytulowym  sklepie. W lekkim  szoku  (przysięgam!) odkrylam, że mleko nie kosztuje 3,5 a 1,7, co na pewien czas napelnilo mnie niejaką goryczą...

No, ale co tam mleko, w końcu karton mniej więcej ten sam i cudów się spodziewać nie można.

Ale wino? No niee, panie, wino to od 50 w górę, bo tańsze to jakieś musi podejrzane jest. No, ale na pólce stoi, pisze na nim jak byk RESERVA, kosztuje 16, najwyżej się wyleje przez okno.

 

Się nie wylalo, za to się kupilo karton. I przysięga się, że pilo się nie tylko Zofię, chociaż do doszukiwania się woni birkin bag w bukiecie to mi daleko. Wino naprawdę przyzwoite.

Polecam, jeżeli ktoś nie ma przerośniętego kubka smakowego o nazwie  placebo.

 

Valtier Utiel -Requena,  2000. Butelka paskudnie obwiązana zlotą nicią jak baleron, nic to !

 

 

PS. wiem, że "jest napisane"

 

 

 

 

 

18:19, spanish_inquisition
Link Dodaj komentarz »
...

Wlasne państwo mnie okrada a ja potulnie się na to zgadzam

Horrendalne podatki, które placę, przywodzą mi na myśl mafię i ściąganie haraczu. Urząd Skarbowy mnie ściga, jakaś skretyniala sedzia karze mnie za niezaplacenie 2 groszy podatku (!) pierdoląc coś o nieuchronności kary*

Jednocześnie ci, którzy teoretycznie powinni być ścigani za przest,ępstwa podatkowe, za milionowe przekręty ( chwala im za to, notabene ! ) spią spokojnie. Tradycyjnie, od miliona w górę to się nazywa interes a nie kant.

 

przepraszam za slowa, które się pojawily.

 

 

* "ja" retoryczne, że tak to ujmę

17:59, spanish_inquisition
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 lipca 2009
Wojewódzki K.

Onet zamiescil obszerny wywiad z Wojewódzkim, udzielony pismu ekskluzif, czy jak mu tam.

Dziennikarstwo Wojewódzkiego jest mi znane od lat, tzn. od czasu, kiedy jako nawiedzona gówniara czytalam "BRUM" oraz sluchalam trójki i rozglośni harcerskiej [wtedy to jeszcze można bylo nazwać radiem, a nie traklistą na ajpodzie idioty]. Szacunek, sympatia i zadowolenie się we mnie budzi, że są tacy ludzie jak on, energicznie walący [żeby nie użyć innego slowa] pięścią w ten wielki stól z leżacymi na nim milionami nożyc - polskich, polskokatolickich, polskobogoojczyżnianych i tępych zupelnie zwyczajnie.

" Na marginesie dodam, iż w sytuacji, gdy w GS-ie czy innym Pewexie ekspiedientka pachnąca Old Spicem, z dziurawym uśmiechem gębofonu zapyta was..."ulubiony kolor, kochanieńki?" i tak  mając w zanadrzu betonową jesionkę z kolnierzem z nieboszczyka nutrii, to możecie jej odpowiedzieć... LIVING COLOUR, yo madafaka! Poczem wyeliminować ją w bezbarwność z doczesności za pomocą paska od rzeczonej garderoby" [Brum, Wojewódzki, styczeń 1996]

No to ja, panie Wojewódzki, życzę dalszych sukcesów w używaniu paska.


http://muzyka.onet.pl/10172,1565208,wywiady.html




16:09, spanish_inquisition
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 lipca 2009
a w trybunaliku konstytucyjniutkim...

Wlaśnie mnie poinformowano, że moja chęć podejmowania samodzielnych decyzji jest niekonieczna, żeby nie rzec naganna. Trybunal otóż Najwyższy i Konstytucyjny, stwierdzil, że nie narusza mojej godności nakaz zapinania pasów bezpieczeństwa . Uargumentowal to tym, że jestem bezpieczna bardziej, niż jakbym nie zapinala, poza tym spoleczeństwo biednieje, jak ja nie zapnę, walnę w drzewo, polecę daleko i zlamię kręgoslup.

I fajnie.

Uważam, że nasz szanowny Ustawodawca powinien zadbać o inne aspekty mojego bezpieczeństwa. Propozycje: Nakaz nieposiadania wanny, w której można się utopić - w zasadzie nakaz niekąpieli w wannie, a co. Nakaz niegotowania w domu - można podpalić mieszkanie albo się otruć obiadem. Nakaz niechodzenia w szpilkach powyżej 8 cm, można się potknąć, walnąć glową w krawężnik - i wiadomo. Nakaz posiadania jednego męża i nieposiadania kochanka, bo w ramach zazdrości któryś może ubić któregoś a co gorsza i żonę/kochankę. Itd.

Nawiasowo wspomnę, że nie żadne spoleczeństwo placi  za moje leczenie konieczne w wyniku nieużywania pasów i używania szpilek, a sama za nie placę, wrzucając kupę forsy w zusowskie [excuzez le mot] *bloto. A jeżeli ktoś się upiera przy tej fajnej tezie, to chętnie wystąpię o możliwość samodzielnego placenia za wlasne leczenie w zamian za odnakazowienie placenia haraczu tej- wymienionej uprzednio- tzw. instytucji.

Nie wiem, czy dobrze zrobilam podając pomysly tym państwu z Wiejskiej :]

*dot. zusu, a nie blota, rzecz jasna :)

PS. a pasów i tak nie zapinam, jak nie chcę. W razie kontroli udaję, że jestem w ciąży. Czyż to nie jawna dyskryminacja facetów?


18:19, spanish_inquisition
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 czerwca 2009
a na oneciku?

A we Wroclawiu o 4 rano policji zachcialo się zatrzymywać Państwa z BMW. Państwo z BMW uznalo to za uwlaczające, nie skorzystalo z zaproszenia, owszem, zwiększylo szybkość, od której świętotrójcowe ( trzy samochody w jednym) auto zaczęlo wchodzić w nadświetlną i zakończylo podróż na drzewie, dodatkowo się jeszcze zapalając, co uniemożliwilo ratunek. Zabawa niewątpliwie lepsza niż na drifcie, może tylko koniec nieco inny niż zaplanowany. Play again? Opcja niedostępna.

Nic takiego znowu sensacyjnego. Z rzeczy wesolych: zdjęcie ilustrujące artykul przedstawia karetkę pogotowia, podpisane, a jakże, "karetka pogotowia, fot Iksiński" oraz komentarz " dlaczego nie stanęli na wezwanie policji? Jak to nie ? Stanęli w ogniu".

O, i jeszcze Kongres Kobiet. Znowu wyskoczyly z parytetem i tą dyskryminacją . Mam w końcu pomysl na partię. Czlonkowie Partii Nierobów glosić będą, iż są dyskryminowani i domagają się takich samych praw jak pracujący oraz że  chcą 50 % udzialu w rynku pracy. Oczywiście nie mogą się same (nieroby) do roboty wziąć, bo im pracujący podkladają klody pod nogi, szklane sufity pod lby a w ogóle to są dyskryminowane i biedne, bo nie mają pracy.

cbdo

14:28, spanish_inquisition
Link Komentarze (16) »
niedziela, 14 czerwca 2009
a co na czaciku ?


~wpiszswójnick (17:38) : kupilam toster w końcu
~wpiszswójnick (17:38) : ;d
mariusz303 (17:39) : i co będziesz robić tosty
~wpiszswójnick (17:39) : nie
mariusz303 (17:39) : a co
~wpiszswójnick (17:39) : będę nim rzucać w kretynów  
mariusz303 (17:39) : mówisz o mnie

17:50, spanish_inquisition
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 czerwca 2009
a co nowego na forumie ?

"Zbyt głupia" na dziecko

Człowiek inteligentny nie wytyka głupoty innym.
~nieustępliwa
dzisiaj, 10:20

Nigdy nie mówi o tym że jest mądry nie musi tego podkreślać, dlaczego, bo jest inteligentny.

Jeśli ktoś wytyka ludziom ich inteligencje wywyższając sie to znaczy że jest mniej inteligentny od osoby której wytyka.

10:45, spanish_inquisition
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 czerwca 2009
120

A dzisiaj garść wybranych myśli tzw. studwudziestek. Definicja kiedyś.


ja na to patrze pod katem czysto biologicznym odrzucajac atawizm jako przeszkadzajacy w ustaleniu opinii

atawizm wnika glebiej w poszczegolne predyspozycje danej nacji jesli moge tak napisac

to powiedzmy tak ze odrzucam jego czastke na rzecz uogolnienia

taka niekompletna krytyka jest dla mnie przynajmniej nieadekwatna



dobranoc




23:45, spanish_inquisition
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Właśnie założyłem blog

Oczywiście do łba nikomu nie przyjdzie, że bloga może założyć kobieta :)

Rodzaj domyślny. To samo na Allegro. A w gazecie "Kosmopolitan" napisali (ły?), że jestem facetem, bo rozrzucam po domu skarpetki. A feministki mi każą czuć się dyskryminowaną z powodu nieuznawania mnie za równą facetom. To ja już nic nie wiem, ani jak się nazywam, ani gdzie jestem :(


To tyle na teraz, bo więcej mi się nie chce :) Poza tym znowu mam kryzys tożsamości:]



10:44, spanish_inquisition
Link Komentarze (1) »
my pet!